Górny Orchestra
Inne festiwale
Osobny rozdział historii Orkiestry stanowił dziesięciokrotny udział w Festiwalach Krajów Nadbałtyckich w Karlshamm w Szwecji. Małe miasteczko, ożywiało się na trzy dni festiwalu, jak podczas karnawału w Rio i było w stanie swoją atmosferą przyciągnąć tłumy widzów na koncerty festiwalowe. Przez dziesięć lat orkiestra potwierdzała swą wysoką markę wśród organizatorów i występujących artystów. Czuli się szanowani i potrzebni, a poziom artystyczny wykonawców i repertuar zadowalał ich aspiracje zawodowe.
Polscy reprezentanci zwykle wracali z tego festiwalu z dużymi sukcesami (J. Steczkowska - I, R. Gawliński i Kayah - II, F. Górniak, N. Kukulska - III miejsce).
To tam narodził się pomysł Gali Piosenki Biesiadnej. Balując po skończonym koncercie w festiwalowym namiocie, budowali piramidy ze szklanek po piwie. W tym samym czasie różne nacje prześcigały się w wyśpiewywaniu narodowych piosenek. Było gwarno i rojno. Tylko kilkudziesięcioosobowa grupa polska była mało aktywna. To był pomysł na "biesiadną".
Niezwykle miło muzycy wspominają trzykrotny udział w Festiwalu Piosenki Czeskiej i Słowackiej w Ustroniu (lata 1985-87). Pięknie położona miejscowość, pełni poświęcenia organizatorzy stwarzali warunki do uroczych koncertów z udziałem zawodowych piosenkarzy z Czechosłowacji i Polski. Na tym festiwalu debiutował duet Jurek i Witek - zdobywcy I nagrody, później filary VOX-u.
Mimo wielokrotnych zaproszeń na Festiwale w Zielonej Górze i Kołobrzegu nie wystąpiliśmy na tych imprezach. Po prostu, nie mieściliśmy się w kategoriach stylistycznych i mentalnych tych przedsięwzięć. "Kasa" i układy nie były dla nas najważniejsze.